» Blog » [uratuj poltera] Poczekalnia
24-01-2014 00:38

[uratuj poltera] Poczekalnia

W działach: pisze na poltera | Odsłony: 1726

[uratuj poltera] Poczekalnia

Dziś coś z zupełnie innej beczki, a mianowicie chciałbym polecić Waszej uwadze dwa swoje polterowe teksty:

Pierwszy to recenzja Bloodforge, dla tych co nie zaglądają na główną, nie mówiąc o dziale konsolowym.

Drugi natomiast to recenzja wypuszczonej niedawno gierki The Few, dla tych, co nie chcą czekać, aż wypełznie z poczekalni.

A już wkrótce - recenzja trzecia, dla leniwych/zarobionych.

 

I aby podwyższyć wartość merytoryczną notki, parę słów komentarza na temat działania poczekalni:

Moim zdaniem nie działa ona źle. Po prostu jej funkcja może być źle rozumiana, jak to było do czasu i w moim przypadku. BNP bynajmniej nie stał się tekstowym Bagnem, gdzie odpowiednio gęsto lajkowane materiały "wchodzą na główną". Wszystko działa tak jak działało, jedynie część redakcyjna została otwarta dla każdego zarejestrowanego użytkownika. 

Jak wygląda praca w redakcji można wiedzieć, albo sobie wyobrażać: ktoś pisze tekst, ktoś go redaguje, czyta jakaś korekta, ktoś klepie i w końcu rzecz się ukazuje. I tu jest dokładnie tak samo, tyle, że każdy może sobie wejść i nie tylko popatrzeć ale i samemu coś poprawić, podyskutować nad roboczą wersją tekstu, pokiwać głową, że już jest ok.

Próg 10 głosów jest na tyle wysoki wobec aktywności użytkowników, że raczej ciężko o "samowolne" wypuszczenie tekstu - zresztą tu zawsze istnieje możliwość jego zablokowania przez redaktora. Z drugiej jednak strony, jak to niejednokrotnie pisał repek, klepnięcie tekstu zaakceptowanego przez szefa działu i autora to chwila moment. Taką recenzyjkę the Few taki redaktor Scobin z mocą 5 punktów klepnąłby w 25 sec. po jednym PW od red. Adama. Skoro tekst wisi nadal, to znaczy, że wzmiankowany redaktor czeka z jego się ukazaniem.

Dla mnie osobiście, zupełnie pomijając to, że popełniłem ten tekst, to niezrozumiały ruch - już teraz pewnie mało kto pamięta ja przez moment rozbłysło info o tej grze. Za tydzień-dwa - nie wiem, gdy nadejdzie jej kolejka? - i recenzyjka w końcu się ukaże, nie będzie rzutem oka na gorąco, może pierwszym na tyle szerszym w erpegowych internetach, a okazją dla szydery, że oto Polter recenzuje jakieś darmowe autorki. No ale to decyzja szefa działu.

Tylko, że fajnie by było o tym mówić ludziom - to znaczy autorom. Podobnie zresztą jak miało to miejsce w przypadku Matki Pająków, gdzie dopiero w odpowiedzi na moje PW dostałem info, że jest już ustalone, kiedy tekst się ukaże. Póki teksty leżały w zamkniętej przechowalni, nie było problemu - autor nie zaglądał i nie zastanawiał się, czemu to ciągle wisi. A teraz zagląda i się zastanawia. 

Tu dochodzimy do kolejnej sprawy jaką jest komunikacja. Motyla noga, pomyślcie może nad jakimiś procedurami kontaktów z autorami, przynajmniej tymi nowymi. Owszem z the Few obrobiliśmy się raz dwa, ale może dlatego, że miałem już pewne doświadczenie jak to wygląda - nie wiem czy byłoby tak gładko za pierwszym razem. I tu jeszcze mała uwaga techniczna - obserwowanie własnych tekstów melduje o jego kolejnych wersjach, ale już nie o nowych pod nimi komentarzach - warto było by to też uwzględniać. Z kolei z Bloodforge musiałem dość długo czekać na jakikolwiek sygnał, że w ogóle tekst nadaje się do czegoś innego niż [wyrzucenia]. Ja wiem, że to tekst mocno niskopriorytetowy, ale na ten czas jeden z dwóch jakie wisiały w dziale, pierwszy jaki tam zapodałem. Ja już jestem stary i się nie potnę, ale takiego hipotetycznego pełnego chęci i werwy młodego człowieka mogło by to skutecznie zniechęcić już na starcie.

Jeżeli zależy Wam na tym aby ludzie współtworzyli Poltera, traktujcie ich po prostu po partnersku, a nie jak Redakcja, która testów niezamówionych nie zwraca. 

 

Edit:

Raz jeszcze, dla utrwalenia: bynajmniej nie żebrzę o lajki, ani o nie proszę. Tak jak pisałem wyżej nie ma to sensu w sensie nie jest to potrzebne. Postuluję jedynie większą komunikację z autorem czy to bezpośrednio, czy pośrednio przez wprowadzenie jakichś statusów dla tekstów. BNP to otwarta redakcja, ok. Wchodzisz do takiej, kładziesz gdzieś tekst, ktoś nie odrywa oczu od monitora, ktoś od Tadli, ktoś wchodzi, ktoś wychodzi. A Ty kręcisz się od biurka do biurka jak ten niczyj wujek na weselu, komuś zerkasz przez ramię, zaczepiasz kogoś innego, a wystarczyły by dwa zdania by spokojnie pójść na kawę.

 

Edit2:

Jeżeli nie masz potrzeby przebijać się przez komentarze, zapoznaj się chociaż z obszerną odpowiedzią AdamaWaśkiewicza - komentarz nr 33, domyślnie na drugiej podstronie (niestety, chyba nie da rady zlinkować bezpośrednio).

Komentarze


etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1

Czy tylko ja mam wrażenie, że Poczekalnia się niezbyt sprawdza? Mało ludzi się tam udziela i teksty czekają dość długo.

24-01-2014 08:52
sil
   
Ocena:
+2

@etc, sprowokowałeś mnie do masakrycznego updejtu notki. Dzięki :P

24-01-2014 11:25
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1

@ sil

Powiem skromnie wolałbym - zmotywowałeś mnie. Tytuł bardziej przekonywujący, brawo!

24-01-2014 11:29
Z Enterprise
    OrtoNazi
Ocena:
+4

kiedy tekst się ukarze. 

Ten tekst to jakiś masochista? 

24-01-2014 11:31
sil
   
Ocena:
0

Dzięki, poprawione.

24-01-2014 11:32
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
i znowu żebry o lajki, widać jak system dobrze się sprawdza
24-01-2014 12:01
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Ha, adminokracja nie musi zniżać się do poziomu jakiegoś user'a by portal działał na 120%. Sami se klepną teksty jak będzie potrzeba, ha!

No, żenada Sil'u, co tu dużo powiedzieć. I tak mało co tu się dzieje, serwis zalatuuje pół-amatorką, ale spinać się trzeba, wszak należy zapozować na prosa.

24-01-2014 12:18
~Tylda regionalna

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przeca system leży i kwiczy. Interenty panocku to szybkość jest. Stoita w miejscu, na plusiki czekata, to przeca jakbyśta cofali się.  
24-01-2014 12:19
Repek
   
Ocena:
0

O komciach pod wersjami informuje "Obserwuj komentarze".

Co do komunikacji - odpowiada za nią osoba koordynująca dział. Powinna dbać o to, by autor wiedział, że jego tekst nie leży odłogiem.

Co do kolejki - szefowie działów mają często swoje wizje tego, kiedy teksty powinny wchodzić [szczególnie w obleganych działach, gdzie jest masa publikacji]. Ale zawsze szef powinien Ci powiedzieć, kiedy chce puścić tekst, jeśli o to poprosisz.

Co więcej, jeśli bardzo Ci zależy na szybkiej publikacji, to powinien ją rozważyć. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by sami użytkownicy dali Ci głosy i "wrzucili" tekst. Szef nie powinien wówczas - O ILE TEKST JEST DOBRY I ZREDAGOWANY - oponować.

W sumie wszystko sprowadza się do komunikacji. Jeśli masz jakieś pytania/wątpliwości odnośnie swojego tekstu, to pisz do szefa działu.

Pozdro

24-01-2014 12:57
sil
   
Ocena:
+3

Kwestia ocenna, czy lepiej aby user się dowiadywał, czy redaktor informował.

Co do obserwowania komentarzy, dzięki, działa, tylko...

niezależnie od tego czy je obserwuje czy nie, link głosi "przestań obserwować komentarze", stąd skoro na dzień dobry (gdy ich nie obserwowałem) dostałem taką opcję, to w nią nie klikałem.

24-01-2014 13:08
Repek
   
Ocena:
0

Jeśli masz "przestań obserwować" to znaczy, że kliknąłeś "obserwuj" lub zamieściłeś komentarz i zaznaczyłeś kratkę "obserwuj".

Co do komunikacji - to musi działać w dwie strony, oczywiście. Ale system działa tak, że autor nie może liczyć na to, że redaktor [czyli inny user!] będzie pilnował tekstu za niego. Każdy powinien po prostu robić swoje, ale nie zapominajmy jednak, że to Twój tekst.

Szef działu jest nieco innym przypadkiem usera i dlatego mówię, że od niego należy wymagać więcej. Bo powinno mu zależeć na tym, by prace nad tekstami trwały.

Pozdrawiam

24-01-2014 13:14
sil
   
Ocena:
+3

Co do technikaliów:

Klikam sobie teraz tam i z powrotem w "obserwuj komentarze" w tej notce - zmienia się obserwuj/przestań obserwować i odpowiednio pojawia i znika z listy obserwowanych"

Robiąc to samo przy tekście w poczekalni napis się nie zmienia, chociaż tekst pojawia się i znika z listy "obserwowanych".

No ale może to jakiś indywidualny przypadek, sprawdzę następnym razem.

 

Co do komunikacji

User nie czyta w myślach redaktora. Co by szkodziło napisać w komentarzu: "Sorry, ale w takiej formie nie ma nawet sensu nad tym pracować, zbyt kolokwialny język, brak argumentów, czekam na nową wersję", "Mam parę uwag, napiszę po weekendzie",  "z mojej strony ok, czekamy, aż ktoś to skorekci", "Jest ok, puszczę w czwartek", "Jest ok, ale mamy sporo pilniejszych rzeczy, pójdzie kiedy pójdzie :)" 

 

Edit:

Jednocześnie ułatwiłoby to pracę nie tylko na linii redaktor-autor - np. ktoś może chcieć poprawić tekst językowo, ale nie chce się za to zabierać dopóki redaktor nie dogada z autorem kwestii merytorycznych. 

24-01-2014 13:30
Enc
   
Ocena:
+2
Repku, bardzo mocno starasz się zniechęcić mnie do pisania. Dobrze, że to Adam szefuje RPGO :)

W czym rzecz? Sugerujesz, że autor to petent i tylko w jego interesie jest dbanie o publikację. Polter ma przewagę zasięgu, ale jak pokazują blogi czy Spotkania Losowe niezależnie też można dużo osiągnąć - nie czekając miesiąc na publikację tekstu.

Co do redakcji - Twoja "redakcja" mojej wieści polegająca na dodaniu entera i kropki mówi sporo na temat obróbki tekstów.
24-01-2014 13:36
Repek
   
Ocena:
0

@sil

o do komunikacji

User nie czyta w myślach redaktora. Co by szkodziło napisać w komentarzu: "Sorry, ale w takiej formie nie ma nawet sensu nad tym pracować, zbyt kolokwialny język, brak argumentów, czekam na nową wersję", "Mam parę uwag, napiszę po weekendzie",  "z mojej strony ok, czekamy, aż ktoś to skorekci", "Jest ok, puszczę w czwartek", "Jest ok, ale mamy sporo pilniejszych rzeczy, pójdzie kiedy pójdzie :)" 

Mam tego pełną świadomość. Dlatego zachęcam - jeśli nie masz feedbacku - by napisać: "hej, koleś, co z moim tekstem, nadaje się?"

 

@Czarnotrup

W czym rzecz? Sugerujesz, że autor to petent i tylko w jego interesie jest dbanie o publikację. Polter ma przewagę zasięgu, ale jak pokazują blogi czy Spotkania Losowe niezależnie też można dużo osiągnąć - nie czekając miesiąc na publikację tekstu.

Nic takiego nie sugeruję. Mówię tylko, że warto pomóc redaktorowi. Jeśli red długo nie odpisuje, serio nic nie stoi na przeszkodzie, by sprzedać mu kopa za pośrednictwem PW. Osoby redagujące Wasze teksty są takimi samymi userami jak Wy - też mogą aktualnie nie mieć czasu, zapomnieć, wyjechać, stracić dostęp do sieci.

Co do redakcji - Twoja "redakcja" mojej wieści polegająca na dodaniu entera i kropki mówi sporo na temat obróbki tekstów.

Jeśli w newsie brakuje entera i kropki, to dodaję enter i kropkę. Jeśli jest o enter i kropkę za dużo, to usuwam enter i kropkę. W czym rzecz?

Daj link do newsa, jeśli uważasz, że moje poprawki są błędne.

Pozdrawiam

24-01-2014 13:44
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Po mnie choćby potop?
24-01-2014 14:01
~Zbanowany Scath

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nic takiego nie sugeruję. Mówię tylko, że warto pomóc redaktorowi


czyt. Zrobić za niego wszystko, a nawet więcej.
 
Osoby redagujące Wasze teksty są takimi samymi userami jak Wy - też mogą aktualnie nie mieć czasu, zapomnieć, wyjechać, stracić dostęp do sieci.


Jak zawieje wiatr. Jak potrzebują, to są bogami zsyłająćymi gromy, wszechmocni, wszechwiedzący i wszechwłądni. A jak trzeba zrobić coś pożytecznego, to już zapominają i nie mają dostępu do neta.
 
24-01-2014 15:37
sil
   
Ocena:
+2

Ten komentarz jeszcze zostawiam, następne w podobnym tonie polecą.

Wolę rozmowę czy nawet wypowiedzi co można a co nie usprawnić jak i czemu (nie), miast wylewania frustracji.

24-01-2014 16:02
Agrafka
   
Ocena:
+2
Repek vs świat. Znowu.
Co do poczekalni - ja dalej uważam że się nie sprawdza i zniechęca.
24-01-2014 16:54
Repek
   
Ocena:
0

@sil

W razie pytań pisz śmiało.

Pozdro

24-01-2014 17:35
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Wolę rozmowę czy nawet wypowiedzi co można a co nie usprawnić jak i czemu (nie), miast wylewania frustracji.


To są fakty, nie frustracje. Problem da się rozwiązać bardzo łatwo - zlikwidować poczekalnię. Skoro jest z nią więcej kłopotu niż pożytku, to chyba oczywisty krok. 

Lecz takie rozmowy nic nie dają, ponieważ nie są brane pod uwagę.
24-01-2014 20:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.